Moja żona ma małą dziurkę w głowie
i mały dołek na końcu tej dziurki
Jest to magazyn dobrych myśli
i orzechy tam składają wiewiórki

Ma też małą plamkę na siatkówce
jest to planeta zielona i nie odkryta
mówię wam, masę zieleni
a wierzcie jest to kapitał

Ma też czółenka w paski
które wyprosiła w starociach na bazarze
„nie da pan sierocie?” – bez łaski
a on dał i szepnął : mój Boże

Co miesiąc wychodzi z domu
składa ikrę do banku i wraca
nie wiem, po ile to chodzi
lecz widać jej się opłaca

W ogóle nie z tej ziemi jest moja żona
UFO zielone i ufne
Mówi mało – poznańska oszczędność
i z powodu, że dość mało rozumiem

Nie ma w sobie nic z nietoperza
nie tłucze się po domu, ani mnie
Dobrze mieć żonę w domu, nie zwierza
a jeszcze lepiej dwie