Madonnę Donatella
ujrzałem, jak gasiła świecę
Rumiankiem pachniesz – miła
i nie wiem, co ci mam powiedzieć.
Nad horyzontem gwiazda już rozbłyska
jeszcze żeś nie moja, jeszcze nie tak bardzo bliska.
Rumiankiem wbiegłaś w życie me
już coś mi w duszy gra,
i krzyczę już przez sen
Martina

Ktoś chce mnie chwycić, ktoś do mnie podbiega
noc księżycem chodzi po pokojach
Postójmy chwilę – gwiazdy lecą z nieba
a wiem, że jedna z nich – jest moja
Na strunach mroku brzdąka ślepy gitarzysta
muskasz me wargi
rzeką płynie woda czysta
Rumiankiem wbiegłaś w życie me
już coś mi w duszy gra
i krzyczę już przez sen
Martina

Miłość to góra
wysoka góra
ukryta w chmurach
ukryta w chmurach
Czy ktoś z nas zdoła zdobyć ją?
zdoła zdobyć ją?

Na zewnątrz błoto
kapie szczęście
brzęczy złoto
w całym mieście
po chodnikach
ludzi tłum przemyka
dziecko płacze
ptak przeleci
tramwajarze
ciągną sieci
na ulice
spadają ryb ławice
z wysoka smutny bociek
patrzy na mój świat
rzucam mu garść stokrotek
siada na mój dach

Herodzi w białych kitlach
mordują niewiniątko
historia bardzo brzydka
zjedz ciastko – będzie słodko!
pod oknem na mnie trąbi limuzyna
nie rycz i chodź – aż tak to źle się nie zaczyna
rumianek smutku rzuca cień
to do mnie wraca wciąż
i krzyczę już przez sen
Martina

A w lasach karłowickich jesień
sierpień złoto kładzie na zboczu
co było – to się w duszy niesie
to com stracił – znika bez powrotu
Ech, koro brzozy gładka
duszo w poniewierce
nieduża klatka
w której dzwoni głupie serce
z rumianku miłość, miłość ma
znów coś mi w duszy gra
i krzyczę już przez sen
Martina

Miłość to góra
wysoka góra
ukryta w chmurach
ukryta w chmurach
Czy ktoś z nas zdoła zdobyć ją?
zdoła zdobyć ją?